top of page

(anty)RECENZJE

Wyjaśniam: najchętniej piszę opowieści, nowelki, gawędy i wplatam w nie opisy płyt, które mi się podobają.
Na opis płyt, które mi się nie podobają, po prostu szkoda mi czasu. Kto wspiął się na piąty szczebelek życia, wie co mam na myśli.
Tutejsze opowieści są prawdziwe albo zmyślone - wy decydujcie, jak je traktować.
Samych przyjemności z lektury.
Szukaj


Sprintem ku wolności: Julian Lage komponuje na czas. Recenzja albumu „Scenes from Above”
Julian Lage nie musi udowadniać, że jest cudownym dzieckiem gitary. Po trzech dekadach na scenie, dziesiątkach płyt i współpracy z takimi gigantami jak John Zorn czy Charles Lloyd, Lage postanowił rzucić wyzwanie samemu sobie. Album „Scenes from Above” powstał z potrzeby rozmowy, a nie popisu i udowadnia, że w jazzie najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy, gdy lider zapomina, że nim jest. Wydano je 23 stycznia 2026 roku. Kim jest Julian Lage? Dla tych, którzy jeszcze nie mie

ROBERT KOZUBAL
4 dni temu3 minut(y) czytania


Komeda Odbrązowiony: Piotr Schmidt i balistyka jazzowej melodii. Opis albumu „Piosenki Komedy Bez Słów”
Piotr Schmidt jest obecnie – i nie jest to tylko opinia czytelników „Jazz Forum” – pierwszą trąbką Rzeczypospolitej. Rola tego pisma w polskim jazzie jest nie do przecenienia, a zwycięstwa w jego ankietach to nie tylko prestiż, to glejt na bycie głosem pokolenia. Schmidt nagrał i wydał właśnie po cichu album „Piosenki Komedy Bez Słów” i mam wrażenie, że wrócił nim do swojego ulubionego miejsca: tam, gdzie matematyczny porządek kompozycji spotyka się z dzikim żywiołem improwiz

ROBERT KOZUBAL
5 dni temu4 minut(y) czytania


Maciej Tubis: Recitalowa Samotność i stempel na Chopinie. Przed premierą albumu „SOLO”
Maciej Tubis świeci własnym światłem, a nie odbitym. Nie szuka wzorca – on go tworzy. Obcujemy z zapisem, w którym czas zwalnia, a biografia łódzkiego pianisty domyka się w spektakularnej, artystycznej klamrze.

ROBERT KOZUBAL
6 dni temu4 minut(y) czytania


Hilalen, czyli Dwa Półksiężyce w duecie ze 120 letnim oud
Kiedy myśleliśmy, że w jazzie słyszeliśmy już wszystko, skrojony z tria duet KOMRADIN wyciąga z futerału instrument, który pamięta czasy przedwojennego Damaszku. „Hilalen” (Dwa Półksiężyce) to wspaniały, uduchowiony arabski jazz, na którym starożytna tradycja idzie w parze z nowoczesną improwizacją. Za tym dźwiękowym pomostem rzuconym między Bliskim Wschodem a współczesną Europą stoi dwóch muzyków. Asaf Harris operuje saksofonem, zaś Onn Yosef Kadosh trzyma w dłoniach absolu

ROBERT KOZUBAL
21 lut4 minut(y) czytania


Błękit, który leczy. Lis Wessberg i metafizyka wydm
Nigdy nie sądziłem że to powiem, ale powiem. Otóż mam ulubioną puzonistkę, która w dodatku gra jazz. Owszem, nie jest to jazz szalony i dziki - skądże! Jest to jazz łagodny, łagodny jak długi weekend majowy przy idealnej pogodzie . Tęsknicie za majem? Bo ja tęsknię. To dobrze, bo w tym roku maj przyjdzie wcześniej, w kwietniu. Konkretnie 17 kwietnia 2026 roku światło dzienne ujrzy „In The Wake of Blue” – album tak intymny, że słuchając go, ma się wrażenie podglądania czyjeg

ROBERT KOZUBAL
16 lut4 minut(y) czytania


Stambuł to nie miasto, to rytm. Recenzja albumu „Mahalle” Ilhana Erşahina
Gdy pojadę do Stambułu (a wierzę, że to będzie w tym roku), nie potrzebuję już mapy czy papierowych przewodników. Płyta „Mahalle” Ilhana Erşahina będzie moją nawigacją. Jak ja uwielbiam tego gościa i muzykę, którą tworzy! Jest w niej ten specyficzny błysk orientu, ten przedziwny rytm, który zawsze – ale to zawsze – buduje w głowie obraz świata odległego i tajemniczego. 16 stycznia 2026 roku Ilhan Erşahin wypuścił kolejną odsłonę swojego projektu „Istanbul Sessions”, ale tym r

ROBERT KOZUBAL
15 lut6 minut(y) czytania


Od bluesa po jazzowy szczyt. Marek Piowczyk o „Baltic Experience” i Nowej Nadziei polskiego jazzu
Pochodzi ze Śląska, ale serce oddał Bałtykowi. Jego gra to fascynująca podróż od surowego, brudnego bluesa, przez matematyczną precyzję akademickiego jazzu, aż po uduchowioną, autorską improwizację. Marek Piowczyk – gitarzysta, który głosami czytelników „Jazz Forum” został ogłoszony Nową Nadzieją polskiego jazzu – w szczerej rozmowie z Robertem Kozubalem opowiada o szukaniu własnego tonu, magii analogowego nagrywania i osobistych listach ukrytych w dźwiękach. Robert Kozubal J

ROBERT KOZUBAL
10 lut5 minut(y) czytania


Jazzpospolita w Kosmopolis
WYSTĄPIENIE TOWARZYSZA WŁADYSŁAWA GOMUŁKI NA POSIEDZENIU SEJMU W SPRAWIE ALBUMU „KOSMOPOLIS” Towarzysze! Obywatele! Ludu pracujący miast i wsi! Wysoka Izbo! Przychodzę dziś do was nie tylko jako pierwszy sekretarz, ale jako zatroskany opiekun duchowego rozwoju naszej socjalistycznej ojczyzny. Sprawa, którą musimy dziś omówić, dotyczy nowej produkcji kolektywu muzycznego Jazzpospolita, zatytułowanej – z pańska nieco, ale treściowo słusznie – „Kosmopolis”. Nie ulega wiadomość,

ROBERT KOZUBAL
25 sty4 minut(y) czytania


Mistrz odbrązowiony, jazzowy i symfoniczny. zapraszamy 2 lutego do NOSPR w katowicach na koncert Młynarski Bynajmniej
2 lutego w katowickiej sali NOSPR odbędzie się wydarzenie bez precedensu. Projekt „Młynarski. Bynajmniej” zabrzmi w poszerzonym, symfonicznym składzie, a na scenie obok kwintetu Schmidta i orkiestry AUKSO pod batutą Marka Mosia, staną legendy i wirtuozi: Ewa Bem, Aga Zaryan oraz Wojciech Myrczek. Jazzda z duma patronuje medialnie koncertowi

ROBERT KOZUBAL
24 sty5 minut(y) czytania


Tigran Hamasyan – Manifeste: Most Między ormiańskim sacrum a matematycznym metalem
Muzyka Tigrana Hamasyana jest jak lawina. Po prostu porywa i już. Hamasyan za nic ma etykietki i szufladki – on je po prostu rozwala z siłą huraganu.

ROBERT KOZUBAL
20 sty5 minut(y) czytania


Metafizyka nowojorskiej mgły i śpiewane gazety. Przedpremierowo o Niebla, czyli o portorykańskim jazzie Gabriela Vicénsa
Na horyzoncie widać już jedną z najciekawszych premier 2026. Oficjalna premiera piątego studyjnego albumu Gabriela Vicénsa, portorykańskiego artysty mieszkającego w Nowym Jorku, zatytułowanego Niebla, zaplanowana jest na 6 marca 2026 roku nakładem Clepsydra Records, ale jazzda już ją słuchała. Niebla (co tłumaczy się jako „mgła”) to dźwiękowa podróż przez tożsamościowe tropy autora jest głęboko zakorzeniony w rytmach bomba i plena

ROBERT KOZUBAL
18 sty10 minut(y) czytania


London Manifest: wielkomiejski Muzyczny portret Tomasza Zyrmonta
„London Manifest” to album, który udowadnia, że polski jazz nie tylko świetnie radzi sobie na emigracji, ale potrafi stać się integralną częścią globalnego krwiobiegu gatunku. To muzyka, która nie potrzebuje tanich efektów – broni się szczerością, techniką i doskonałym balansem między liryzmem a wielkomiejskim pulsem.

ROBERT KOZUBAL
16 sty3 minut(y) czytania


koncert w NOSPR: Mistrz Młynarski w jazzowych szatach
Ewa Bem. Aga Zaryan. Piotr Schmidt. Wojciech Myrczek. Krzysztof Herdzin. Marek Moś i Orkiestra AUKSO. Wszyscy oni jednego wieczora na jednej scenie. 2 lutego 2026 roku wielka sala NOSPR stanie się miejscem, w którym ci wybitni artyści złożą muzyczny hołd Mistrzowi Słowa, Wojciechowi Młynarskiemu. Wykonanie będzie jednak nieoczywiste, bo jazzowe - ale za to jakie!

ROBERT KOZUBAL
14 sty2 minut(y) czytania


Głos Santany na płycie chłopaka z Bogatyni. Szymon Justyński i jego „Last Romantic Warrior” z udziałem legend. Obszerny Wywiad
Rozmowa z Szymonem Justyńskim, doskonałym młodym basistą, który zaprosił na swoją dugą płytę muzyków z całego świata. Premiera wiosną 2026

ROBERT KOZUBAL
13 sty12 minut(y) czytania


Radykalny manifest. Cisza jako akt oporu. Album „Horizon”: Grzech Piotrowski, Eivind Aarset, Terje Isungset
W naszych przebodźcowanych czasach, gdy wrażliwość – onieśmielona własną kruchością – osiadła gdzieś głęboko skryta w duszach lub schowała się, wstydząc się samej siebie, takie albumy jak „Horizon” są donośnym nonkonformistycznym manifestem. Bo gdy wszystko wokół wrzeszczy, to cisza brzmi najgłośniej.

ROBERT KOZUBAL
12 sty6 minut(y) czytania


Najlepsze jazzowe płyty Grudnia 2025
Końcówka roku w świecie muzyki improwizowanej przyzwyczaiła nas do wysokiej formy wydawniczej, ale grudzień 2025 roku przeszedł najśmielsze oczekiwania. Jeśli zastanawialiście się, jakie są najlepsze płyty jazzowe ostatnich tygodni, przygotowaliśmy zestawienie, które łączy nowojorski bop, skandynawski minimalizm i polską energię festiwalową. A na końcu znajdziecie playlistę ze ponad 150 utworami jazzowymi, które miały premiery w grudniu, Andrew Gould – „Trade Off” Andrew Gou

ROBERT KOZUBAL
10 sty7 minut(y) czytania


tamara Behler "BÉLAIR" Wiolonczela, Mocny głos, Zimna herbata i gorący debiut.
Płyta "Belair" nie jest ani przez sekundę taka, taka jaka miała w moim pierwszym odczuciu być. To album z magicznego miejsca spotkania granic wielu gatunków. Dominuje tu spokój, choć czasem urocza przejażdżka zamienia się w szalony kulig (pisałem to, gdy za oknem mróz i śnieg, więc wybaczcie dziwaczne porównanie). Nic tu nie jest oczywiste, plany muzyczne bardzo szerokie, horyzontalne jak wyżyna wołyńska. Jazzu jest to dużo, ale nie zaryzykowałbym twierdzenia, że stanowi domi

ROBERT KOZUBAL
9 sty4 minut(y) czytania


Polski jazz w sercu Londynu. Tomasz Zyrmont wydaje album „London Manifest”
W styczniu 2026 roku światło dzienne ujrzy „London Manifest” – najnowszy album Tomasz Zyrmont Quartet. To intymny, muzyczny portret życia w metropolii. W listopadzie 2025 Tomasz Zyrmont wystąpił na największym festiwalu jazzowym na świecie – prestiżowym London Jazz Festival. O tym, jak buzująca energia Londynu wpływa na proces twórczy, o różnicach w edukacji muzycznej i o tym, dlaczego polski jazz jest za granicą marką samą w sobie, rozmawiamy z liderem kwartetu.

ROBERT KOZUBAL
1 sty8 minut(y) czytania


Wyżymaczka 2025: Hałasizm, decybelizm i soniczny kataklizm na koniec roku
Zegar tyka, 2025 rok powoli przechodzi do historii, a ja czuję, że mam wobec Was – i wobec samej Muzyki – pewien dług. Przed Wami zestawienie rekomendacji, które z przeróżnych przyczyn nie znalazły się wcześniej na wirtualnych łamach Jazzdy, a powinny tam być od pierwszego dnia premiery. Dlaczego pojawiają się dopiero teraz? Bo mimo upływu miesięcy, te dźwięki wciąż bezlitośnie dudnią w moich głośnikach i nie chcą opuścić moich słuchawek. To pozycje, obok których nie da się p

ROBERT KOZUBAL
31 gru 202510 minut(y) czytania


Echo grało: Manifest wody i ewolucja dźwięku Rafała Kołackiego
Muzyka, której nie słychać, dopóki nie zanurzysz się w niej po czubek głowy. Dźwięk, który może nie pieści, ale reanimuje martwe fabryki i przypomina o wysychających rzekach świata. Rafał Kołacki – punkowy perkusista, poszukiwacz rytmu w grupie Hati, członek grupy BUK – powraca z dziełem, które wykracza poza ramy albumu muzycznego, bo jest pełnym działaniem artystycznym. To 60-minutowa, immersyjna podróż przez kraje, kultury i stany skupienia. W głowie Rafała Kołackiego muzy

ROBERT KOZUBAL
29 gru 20256 minut(y) czytania
bottom of page