Dorota Piotrowska: Bezpośrednia spadkobierczyni Arta Blakey'a buduje mosty. Kulisy jej globalnego projektu i nowej płyty!
- ROBERT KOZUBAL

- 8 kwi
- 5 minut(y) czytania
Polska perkusistka Dorota Piotrowska to bezpośrednia, muzyczna spadkobierczyni talentu i kunsztu legendarnego Arta Blakey'a – arcymistrza, człowieka, który zbudował nowoczesny jazz i postaci absolutnie pomnikowej. Tę niezwykłą spuściznę przejęła podczas nauki u swojego mentora, Ralpha Petersona – wieloletniego ucznia samego mistrza. Dziś Piotrowska to nie tylko wspaniała perkusistka, uważana za jedną z najlepszych na świecie, ale również niezwykle odważna artystka, bezkompromisowo podążająca za głosem muzyki i wyjątkowo czuła na sprawy społeczne. Już w kwietniu ukaże się jej najnowszy, nagrany z globalną czołówką album "Voices of Human Consciousness", nad którym portal Jazzda objął dumny patronat medialny!

Na Jazzdzie regularnie śledzimy losy polskich muzyków, ale historia pochodzącej z Lubina Doroty Piotrowskiej to materiał na fascynujący film. Jej muzyka to fuzja neo-bopu, wpływów latynoskich oraz inspiracji płynących z literatury, tańca i podróży. Przez wiele lat stanowiła istotną część wymagającej nowojorskiej sceny, a dziś z powodzeniem tworzy globalne projekty. Zanim jednak przejdziemy do szczegółów jej najnowszej, patronowanej przez nas płyty, warto przyjrzeć się niesamowitej drodze, jaką przeszła.
Opowiadać historie dźwiękiem: Wielowymiarowa edukacja
Droga zawodowa Piotrowskiej nie zamyka się wyłącznie w nutach, choć to one odegrały kluczową rolę. Zaczynała od klasycznego fortepianu, by jako nastolatka bez reszty oddać się perkusji. Zanim jednak wyruszyła na podbój jazzowego świata, w 2006 roku ukończyła studia licencjackie z... Filologii Romańskiej na Uniwersytecie Wrocławskim (gdzie grała z kubańskim zespołem Omni Con Ire). Jak sama podkreśla, to właśnie te studia wykształciły w niej rzadką umiejętność "opowiadania historii" za pomocą dźwięków.
Edukację muzyczną kontynuowała w europejskim tyglu – Conservatorium van Amsterdam. To tam doszło do przełomowego spotkania z Ralphem Petersonem. Zafascynowana jego żywiołowym stylem i potężną wiedzą, przeniosła się za swoim mentorem do holenderskiego Groningen.
Później przyszedł czas na Nowy Jork. Tygodniowa wycieczka za ocean szybko przerodziła się w dłuższy pobyt. Piotrowska wzięła udział w wymianie studenckiej na Long Island University, by w 2012 roku uzyskać tytuł Bachelor of Arts prestiżowej The New School for Jazz and Contemporary Music (specjalizacja: gra na perkusji). Uczyła się u prawdziwych mistrzów: obok Petersona byli to m.in. Kenny Washington, Gregory Hutchinson czy Nasheet Waits. Co ciekawe, na tym jej edukacja się nie zakończyła – w 2015 roku zdobyła tytuł magistra stosunków międzynarodowych w Colin Powell School for Civic and Global Leadership.
Nowy Jork i gwiazdorskie kolaboracje

Przez 8 lat Dorota Piotrowska była na stałe związana z nowojorskim środowiskiem (do Polski wróciła w styczniu 2018 r.). Oklaskiwano ją na najbardziej prestiżowych scenach świata, by wymienić tylko Carnegie Hall (z kompozytorem Bobem Chilcottem) czy Avery Fisher Hall w Lincoln Center (z Willem Toddem).
Jej muzyczne CV przyprawia o zawrót głowy. Współpracowała z takimi postaciami amerykańskiej sceny jak Jeremy Pelt, The Curtis Brothers (Zaccai i Luques), Lonnie Plaxico, Mark Soskin, Sam Newsome, Stacy Dilliard, Benito Gonzales, Joe Sanders czy Steve Carrington (z którym zagrała europejskie trasy jako sidemanka).
W Europie doskonale znamy ją jako członkinię European Sisters in Jazz. Pod kierownictwem duńskiej wokalistki Cæcilie Norby formacja wydała świetnie przyjętą płytę dla renomowanej wytwórni ACT. Na polskim gruncie artystka nawiązała bliską relację z legendą rodzimego soulu, Ewą Urygą (razem z braćmi Curtis nagrali album „Mahalia Jackson in Memoriam”), współpracuje także z wokalistką Joanną Dark. Z kolei jako liderka powołała niedawno międzynarodowy kolektyw Dorota Piotrowska & Reunion Band (promujący ideę pokoju na świecie), do którego w roli gościa specjalnego zaprosiła absolutną legendę saksofonu – Grega Osby’ego.
Muzyka jako forma uzdrawiania i dyplomacji
Wychowana w rodzinie lekarskiej artystka lubi powtarzać, że wybierając muzykę zamiast medycyny, znalazła po prostu inny, własny sposób na "uzdrawianie ludzi". I nie są to tylko puste słowa. Piotrowska niezwykle sprawnie łączy świat sztuki z dyplomacją i zaangażowaniem społecznym.
Odbyła staż w Sekretariacie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, pracując przy misjach pokojowych w Afryce Zachodniej. Obecnie wspiera działania międzynarodowej organizacji Air Quality Asia, walcząc o poprawę jakości powietrza na świecie. W 2016 roku zainicjowała również program New York Jazz Masters, którego jest dyrektorką artystyczną – to elitarny cykl warsztatów odbywających się w Polsce, na które w roli wykładowców zjeżdżają tuzy nowojorskiej sceny.
Płyta "Voices of Human Consciousness": Globalny dialog

Wszystkie te doświadczenia – muzyczne mistrzostwo, podróże i wrażliwość społeczna – prowadzą nas do roku 2026 i projektu Dorota Piotrowska & Sound Circle. To właśnie pod tym szyldem ukaże się najnowszy album artystki, zatytułowany "Voices of Human Consciousness".
To przedsięwzięcie bezprecedensowe. Piotrowska występuje tu w roli sprawczyni, producentki i liderki. Album to w gruncie rzeczy globalny dialog, łączący głosy sześciu odmiennych kultur – od norweskich fiordów, przez arabskie rytmy i polską lirykę, aż po tradycję amerykańskiego jazzu i kubańskie wibracje. Co niezwykle rzadkie, wydawnictwo będzie miało podwójny charakter: ukaże się równocześnie nakładem Inner Circle Music (wytwórni Grega Osby’ego) oraz polskiej tłoczni Teraz Teraz (prowadzonej przez Leszka Możdżera).
Czego możemy się spodziewać muzycznie? Rozbudowanych kompozycji, wśród których królować będą raczej spokojne nastroje, choć końcówka płyty (tak, ja słyszałem ją już kilkanaście razy) podniesie tętno wielu słuchaczy. Niespodzianką dla audiofilów będzie fakt, że materiał nagrano w stroju 432 Hz, który podkreśla kojący i głęboki efekt dźwięku.
Dzieło dopełnia zachwycająca oprawa wizualna autorstwa Wojciecha Siudmaka, mistrza fantastycznego realizmu. Zespół nagrywający płytę to istny "Dream Team", w którego skład obok Doroty Piotrowskiej weszli:
● Greg Osby (USA) – saksofonista altowy i sopranowy, jeden z najbardziej wpływowych innowatorów jazzu od lat 80.
● Hildegunn Øiseth (Norwegia) – wybitna trębaczka eksplorująca estrady od Skandynawii po RPA. Dla nas to postać szczególna, której album oraz niezwykłą karierę z ogromnym entuzjazmem opisywaliśmy na Jazzdzie w tekście „Jazzda na rogach”. Nasz głęboki szacunek budzi nie tylko jej warsztatowa maestria, ale i odwaga w kreowaniu brzmień za pomocą tak niezwykłego instrumentu jak kozi róg (bukkehorn). To właśnie jego pierwotny, metafizyczny dźwięk staje się jednym z filarów duchowej warstwy tej płyty.
● Ameen Saleem (USA) – prominentny nowojorski kontrabasista, współpracownik m.in. Roya Hargrove'a.
● Tarek Yamani (Liban) – pianista i kompozytor, laureat Thelonious Monk Award, wirtuoz łączenia tradycji arabskiej i afro-amerykańskiej.
● Barbaro Crespo „Machito” (Kuba) – mistrz perkusjonaliów z kultowego zespołu Adonis y Osain del Monte.

Jakby tego było mało, projekt uświetnili goście specjalni: gigant polskiej pianistyki Leszek Możdżer, turecka wokalistka i wiolonczelistka Sanem Kalfa (zwyciężczyni Shure Montreux Jazz Vocal Competition), a partie smyczkowe dograli instrumentaliści związani z NFM: Marlena Grodzicka-Myślak (altówka) i Jakub Myślak (wiolonczela). O brzmieniowe szlify zadbał realizator Łukasz Wójcik-Zawierucha.
Kiedy premiera?
Przesłanie płyty jest jasne: budowanie jedności i pokoju ponad podziałami kulturowymi. To wręcz misterium na pograniczu muzyki i metafizyki. Koncertowa premiera tego materiału zaplanowana jest na 25 kwietnia 2026 roku podczas wrocławskiego Festiwalu Jazz nad Odrą – zaledwie kilka dni przed Międzynarodowym Dniem Jazzu, co z pewnością nie jest przypadkiem. Z kolei do serwisów streamingowych album trafi 1 czerwca 2026 r.
My już odliczamy dni. Zdecydowanie jest na co czekać!
Wspieraj jazzową pasję!
Tworzenie tekstów takich jak ten – pełnych pasji, rzetelnych analiz i miłości do niszowych brzmień (jak choćby wspomniany kozi róg!) – to nasza misja. Jeśli cenisz naszą pracę, chcesz, by Jazzda mogła dalej obejmować patronaty nad tak wyjątkowymi albumami i przybliżać Ci sylwetki światowych wirtuozów bez reklamowego szumu, możesz postawić nam wirtualną kawę.
Każda wpłata na buycoffee.to to dla nas sygnał, że to, co robimy, ma sens, i paliwo do dalszego przeczesywania jazzowych zakamarków świata – od Nowego Jorku po norweskie fiordy.
Postaw nam kawę tutaj: https://buycoffee.to/jazzda.net





Komentarze