top of page
prelegenci

Pierze lecą z grantu, czyli Emily Kuhn Quintet – Feathered Things


Dmuchania w trąbkę uczyła się od nie byle kogo, bo podglądała mistrzów formatu Eddiego Hendersona czy Seana Jonesa. Co ciekawe, z tym pierwszym łączy ją coś więcej niż tylko jazzowa fraza i miłość do brzmienia trąbki. Henderson to przecież czynny, wzięty psychiatra z dyplomem medycyny; Emily Kuhn również nie postawiła wszystkiego na jedną kartę i zdobyła drugi, rzadko spotykany w tym środowisku fach. Równolegle z klasą trąbki na prestiżowym Oberlin ukończyła bowiem Environmental Studies (studia środowiskowe) – interdyscyplinarny kierunek łączący ekologię, nauki o Ziemi i politykę społeczną, badający relacje człowieka z naturą. Ten nietypowy background czuć zresztą w jej muzyce, która aż pulsuje organiczną wrażliwością. Nic dziwnego, że jej najnowszy album, „Feathered Things” (premiera 24 lipca 2026 roku nakładem Desafío Candente Records), zrodził się w głębi zasypanych śniegiem lasów Michigan.


Chicagowska trębaczka, kompozytorka i edukatorka Emily Kuhn powraca z nowym albumem swojego kwintetu. Krążek „Feathered Things” ukaże się 24 lipca 2026 roku nakładem Desafío Candente Records. To bezpośrednia kontynuacja docenionego albumu „Ghosts of Us” (2023), o którym Matt Collar z AllMusic pisał, że przynosi „rodzaj lirycznego, przestrzennego jazzu, który wciąga słuchacza głęboko w swoją atmosferę przypominającą kokon”. Tym razem artystka wraz z zespołem odważniej wkracza jednak na nowe terytoria brzmieniowe.


Photos by Alvin Cobb Jr
Photos by Alvin Cobb Jr

Materiał powstał w specyficznych okolicznościach – Kuhn napisała osiem kompozycji podczas zimowej rezydencji artystycznej w Ox-Bow School of Art, zaszytej w lasach stanu Michigan. Surowy, śnieżny krajobraz mocno odcisnął się na klimacie płyty. Przewijające się w tytułach motywy lotu, piór, ognia i śniegu służą tu za pretekst do intymnej opowieści o nadziei, odporności i stracie.


Muzycznie album zachowuje przestrzenny i dość liryczny charakter, z którego liderka jest znana, ale przynosi też sporo nowości. Pojawiają się tu śmielsze eksperymenty z fakturą dźwiękową, elektronika, a nawet wokal w utworze "Icarus". Słychać też wyraźne, zakorzenione w dzieciństwie Kuhn inspiracje muzyką folkową – od tradycji appalaskich po motywy klezmerskie – splecione ze współczesnymi wpływami w duchu Brada Mehldaua czy Briana Blade’a.


Icarus - jedyny utwór z wokalizą na płycie


Sercem płyty jest pięcioczęściowa suita. Znajdziemy w niej zarówno modlitewne, podszyte klezmerską nutą „For Those Left Behind”, jak i dynamiczne, oparte na nieregularnym metrum „Wingspan”. Całość spina hymnowe „Gratitude” – utwór zrodzony z wdzięczności za możliwość tworzenia sztuki w trudnych czasach. To zresztą przepiękny temat, bardzo ładnie zbudowany kawałek - warto mu poświęcić nieco więcej uwagi. Trąbka Kuhn nie pcha się w przód, jej dźwięki unoszą się wprawdzie nad albumem i to ona jest niewątpliwie liderką, ale ona się idealnie wpina w całość. Fajny, bujający, a jednocześnie powichrowany album - pani Kuhn szuka rozwiązań dźwiękowych, skręca to u to tam - w żadnym razie nie tworzy przewidywalnych struktur dźwiękowych, a jednak lubi melodie i to słuchać. Czuje się też na tej płycie oddech natury, jej bliskość.


Wielkim atutem albumu jest zgranie samego kwintetu. Meghan Stagl (fortepian, wokal), Erik Skov (gitara), Kitt Lyles (bas) i Gustavo Cortiñas (perkusja) to muzycy, którzy na chicagowskiej scenie współtworzą wspólny język od ponad dekady. Materiał zarejestrowano tuż po wspólnej trasie koncertowej, co doskonale słychać w swobodzie, z jaką zespół podejmuje improwizacyjne ryzyko.


Kim jest Emily Kuhn?


Pochodząca z Charlottesville w stanie Wirginia, a obecnie stacjonująca w Chicago Emily Kuhn to jedna z ciekawszych postaci tamtejszej sceny – dynamiczna liderka, ceniona sidewoman i pedagożka. „Feathered Things” będzie jej trzecim autorskim wydawnictwem, po pełnoorkiestrowym debiucie „Sky Stories” (2020) oraz wspomnianym „Ghosts of Us” (2023).

Na co dzień Kuhn prowadzi dwa autorskie projekty: jazzowy kwintet oraz kameralny zespół Helios. Swoją muzykę prezentowała na licznych festiwalach, m.in. Champaign Urbana Jazz Festival (gdzie jej zespół otwierał koncert Herbiego Hancocka), Ravinia Festival, Stanford Jazz Festival czy Festival of New Trumpet Music. Jej działalność kompozytorska i wykonawcza była wielokrotnie nagradzana przez instytucje takie jak South Arts, Illinois Arts Council czy Luminarts Cultural Foundation.


Jako rozchwytywana sidewoman Emily Kuhn regularnie zasila składy chicagowskiej sceny jazzowej i latynoskiej (gra m.in. w fuzji Son Monarcas, Real Talk Collective Kitta Lylesa czy Liminality Erika Skova). Jest również absolwentką prestiżowego Oberlin, gdzie studiowała grę na trąbce jazzowej (pod okiem takich mistrzów jak Eddie Henderson czy Sean Jones) oraz studia środowiskowe (Environmental Studies), co rzuca ciekawe światło na jej silną muzyczną więź z naturą.


Album „Feathered Things” został nagrany przez Andy'ego Shoemakera w grudniu 2024 roku w studiu Rax Trax Recording w Chicago. Dodatkowe efekty nagrał i zmontował Kitt Lyles w marcu 2025 roku w Saluda Records. Za miks odpowiada Andy Shoemaker (Rax Trax), natomiast mastering wykonał Anthony Gravino w High Cross Sound. Autorem pięknej okładki i projektu graficznego albumu jest Marine Tempels Black.


Nagranie zostało sfinansowane z grantu Illinois Arts Council Agency. Emily Kuhn skomponowała muzykę podczas rezydencji w Ox-Bow School of Art, sponsorowanej przez Luminarts Cultural Foundation.


Podobał Ci się ten tekst? Dorzuć się do naszej jazzowej kofeinoterapii! Prowadzenie portalu o muzyce niszowej wymaga sporo energii (i hektolitrów dobrej kawy). Jeśli doceniasz naszą pracę, niezależne recenzje i wyłapywanie takich perełek z Chicago, możesz postawić nam wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga nam utrzymać Jazzda.net na właściwych obrotach!

👉 Postaw kawę na buycoffee.to/jazzda.net



Komentarze


bottom of page