OKNO NA NIESKOŃCZONOŚĆ. Premiera albumu: Artur Dutkiewicz Trio – From sound to silence
- ROBERT KOZUBAL

- 20 lis
- 5 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 21 lis
Nie da się medytować w chaotycznym biegu, we wszechwładnej apoteozie rozkojarzenia, nie da się medytować w poszatkowanym i zdefragmentowanym komiksowym świecie. Świecie, który nas nieubłaganie okrąża. Medytacja wymaga skupienia, ciszy, oddechu, spokoju. Album Dutkiewicza stanowi artystyczną odpowiedź na kakofonię współczesnego świata i zaproszenie w głąb siebie. Czeka was wspaniała podróż.

Album „From sound to silence. Nowosielski Live” to najnowsze wydawnictwo Artura Dutkiewicza Trio. Zapis koncertów z lat 2023–2025 jest głębokim, muzycznym dialogiem z sakralnym i metafizycznym malarstwem Jerzego Nowosielskiego, stworzony z myślą o ciszy i wewnętrznym skupieniu.
Jerzy Nowosielski: Malarstwo jako Teologia Światła
Inspiracja Jerzym Nowosielskim (1923–2011) jest osią tego projektu. Ten wybitny malarz, ikonograf i myśliciel stworzył unikalny język artystyczny, łączący modernistyczną formę z głęboką tradycją sztuki sakralnej Wschodu. Jego dzieła, charakteryzujące się syntetycznym rysunkiem i niezwykłym operowaniem kolorem i światłem, mają za zadanie nie tylko przedstawiać, ale przede wszystkim wprowadzać w stan kontemplacji. Najbardziej spektakularnym przykładem jego wizji jest Kościół Opatrzności Bożej w Warszawie-Wesołej , którego całe wnętrze Nowosielski pokrył polichromiami. Surowa, geometryczna przestrzeń świątyni, wypełniona ikonami i malowidłami, staje się „teologią światła” – miejscem, gdzie czas zwalnia, a widz/modlący się staje przed oknem na nieskończoność.
W tym kontekście sztuki, medytacja oznacza kontemplację: to celowe, nieoceniające wpatrywanie się w ikony, malowidła lub architekturę, by przekroczyć ich fizyczną formę i połączyć się z zawartą w nich treścią metafizyczną. Malarstwo Nowosielskiego jest zaprojektowane jako okno, które prowadzi poza zmysły.
Ta głębia i cisza malarstwa Nowosielskiego, będącego wezwaniem do wewnętrznej podróży, stały się muzycznym drogowskazem dla trio Artura Dutkiewicza. W ten sposób muzyka staje się formą aktywnej medytacji, gdzie improwizacja na długich płaszczyznach czasowych jest środkiem do celu – osiągnięcia ciszy. Muzycy celowo używają powtórzeń (motyw z mantr) i wydłużają formę, by pomóc słuchaczowi wejść w stan kontemplacyjnego skupienia, w którym dźwięk i pauza (cisza) mają równorzędne znaczenie.
Artur Dutkiewicz od lat spogląda ku tej stronie rzeczywistości, która ciąży ku harmonii, a odpycha chaos. W 2012 roku w rozmowie z Piotrem Rodowiczem z Jazz Forum tłumaczył "Budzę się rano i z wielu myśli wybieram najsilniejszą i podążam za nią. Na pewno pomaga mi w tym prosta technika medytacji, która usuwa ten cały niepotrzebny wir umysłowy. Wybieram więc działanie, które jest najlepsze, dające radość. W zasadzie wybór istnieje wtedy, gdy jest zamieszanie w głowie, a to jest związane ze zmęczeniem i stresem. Medytacja i ćwiczenia oddechowe, takie np. jak rewelacyjna technika ,,sudarshan kriya”, zwiększają poziom energii i intuicja działa wtedy najlepiej. Niczego nie oczekuję od życia i niczego nie robię za wszelką cenę. Podstawą jest wiara. Wierzę, że jeśli wymyślę jakiś projekt, to świat pomoże mi w pokazaniu go, i tak się dzieje. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale to działa." Cały Tekst tu LINK
Trzy lata później w teście Agnieszki Antoniewskiej z Jazz Forum 7/8 2015 mówił: "Codzienna półgodzinna sesja z oddechem daje świeży umysł i silne ciało. Przed wyjściem na scenę szukam ciszy, staram się pozbyć wszystkich wrażeń w umyśle, wyjść z poziomu intelektualnego na poziom intuicji. Świadomość jest wtedy jak czyste płótno tuż przed nałożeniem farb przez artystę. Wtedy może zaistnieć piękno, bezczasowość, a to jest poziom ducha."
Cały teksty tu LINK
Wydana dziś (tj. 20. 11. 2025 roku) płyta być może jest odzwierciedleniem wieloletniej pracy Dutkiewicza z umysłem - na pewno zaś muzyka, którą wraz z zespołem stworzył, skłania ku transcendencji.
Celem muzyki jest cisza
Artur Dutkiewicz, ceniony „ambasador polskiego jazzu”, od lat podążał ścieżką modalnego, medytacyjnego grania. Pianista od wielu lat ćwiczył granie na dłuższych płaszczyznach czasowych, w którym cisza miała swoje znaczenie i które miało bardziej uspokajać niż pobudzać słuchacza. Jego celem było, by dźwięk i cisza istniały równorzędnie. Tego typu kontemplacyjną muzykę, mającą korzenie w śpiewie gregoriańskim, cerkiewnym, bizantyjskim czy sanskryckich mantrach, wykonywał już wcześniej z muzykami hinduskimi i kantorem chorału gregoriańskiego. To poszukiwanie znalazło swój ostateczny cel w konstatacji, że „Celem muzyki jest cisza”.

Głębia i Skład Trio
Dutkiewiczowi w tej medytacyjnej wyprawie towarzyszą znakomici muzycy: Andrzej Święs na kontrabasie (laureat Fryderyka 2023) oraz Sebastian Kuchczyński na perkusji (nominowany trzykrotnie do Fryderyka). Czyli było nie było - muzyczna elita. Ich interakcja jest niezwykle wrażliwa, świadomie służąca budowaniu atmosfery, co nie stoi na przeszkodzie wirtuozerskim popisom. O ile jednak lider gra oszczędnie i jest raczej jest wskazującym kierunki mózgiem przedsięwzięcia, o tyle wielkie brawa za ten występ należą się właśnie sekcji rytmicznej, a szczególnie panu Święsowi.
Medytacja jako arcydzieło
Album rozwija się na dłuższych płaszczyznach, celowo unikając pośpiechu i zachęcając do wewnętrznego skupienia. Utwory te świadomie umykają nowoczesnym formatom radiowym – są ogromnymi improwizowanymi opowieściami, z których najkrótsza ma ponad osiem, a najdłuższa blisko siedemnaście minut.
Medytacja 1 – Przebudzenie to utwór otwierający płytę, który jest bardzo spokojny, bliski klimatom ambientowym, mglisty i oniryczny. Jego struktura opiera się na rytmicznych powtórzeniach, które zapraszają słuchacza do współudziału w muzycznym misterium. To idealne preludium do podróży w głąb ciszy. Kontrastuje z nim Medytacja 2 – Pokój, który charakteryzuje się bardziej jazzowym feelingiem, momentami powolnie swingującym. Jest to przepiękna, majestatyczna struktura muzyczna, w której melodia i rytm wzajemnie się dopełniają, wprowadzając element klasycznej jazzowej zadumy. Medytacja 3 – Tęsknota konsekwentnie buduje nastrój zadumy. Jest to utwór, w którym kontrabasista Andrzej Święs może zaprezentować swoją wirtuozerię i zamiłowanie do gry smyczkiem, nadając tonację liryczną i melancholijną. Medytacja 4 – Uniesienie. W pierwszej, spokojnej części utworu trio buduje napięcie, które zostaje przełamane w połowie. W tym momencie perkusista Sebastian Kuchczyński porywa słuchacza, udowadniając, jak wielką siłę i potęgę emocji może namalować perkusja – siłę, wobec której człowiek staje się mały, niczym mrówka. To kulminacyjny punkt narracji, prowadzący do finalnego wyciszenia. Kluczowym punktem programu jest Medytacja 5 – Pełnia, która jest arcydziełem i wybitnym zwieńczeniem płyty. Utwór ten jest bliski duchowi spokojnej, rozważnej sterylności brzmieniowej, znanej choćby z dokonań E.S.T. (Esbjörn Svensson Trio). W kulminacyjnym momencie, prowadzenie całego koncertu i olśnionej publiczności przez kontrabas jest absolutnym majstersztykiem, w którym Andrzej Święs z maestrią przyjmuje na siebie ciężar kompozycji i utrzymuje całe napięcie utworu. Pełnia wprowadza muzykę tria na poziom transcendentny.
Album „From sound to silence. Nowosielski Live” to muzyka uchylająca drzwi do głębszego, duchowego doświadczenia. Artur Dutkiewicz Trio udowadnia, że jazz może być skutecznym medium do kontemplacji i otwierania tytułowego „okna na nieskończoność”.
Płyta jest pięknie wydana i zaprojektowana. Warto mieć egzemplarz fizyczny, bo zawiera wspaniałą opowieść, wprowadzającą - rozmowę z liderem oraz przepiękne fotosy.
KLIKNIJ W ZDJĘCIE, ABY KUPIĆ PŁYTĘ
Wesprzyj Jazzdę!
Jeśli cenisz sobie recenzje, które potrafią zajrzeć pod powierzchnię i połączyć muzykę z innymi dziedzinami sztuki, to znaczy, że jazzda.net jest dla Ciebie. Wspieramy ambitne, niekomercyjne projekty, takie jak ten.
Chcesz pomóc nam pisać i publikować więcej takich materiałów?
Postaw nam kawę! Dla ciebie to tylko dycha, a dla nas jak akord otwierający nową medytację.






Komentarze