top of page
prelegenci

Manuel Hermia / Théo Zipper / Diogo Alexandre – Common Ipseity (2026)

Kiedy doświadczony wyjadacz i teoretyk modalnych fuzji spotyka na swojej drodze bezkompromisową młodą krew, efekt zwykle bywa loterią. Albo rutyna zgniecie świeżość, albo młodość rozsadzi ramy. „Common Ipseity” idzie jednak w zupełnie inną stronę — to dowód, jak potężną siłą potrafi być absolutne, głębokie słuchanie siebie nawzajem. Nie „granie razem”, ale wspólne oddychanie dźwiękiem.


To premierowe, studyjne zderzenie Manuela Hermii — jednego z filarów współczesnego belgijskiego jazzu — z dwoma artystami nowej fali: francuskim basistą Théo Zipperem i portugalskim perkusistą Diogo Alexandre’em. Spotkanie bez prób, bez szkiców, bez asekuracji. Sto procent czystej improwizacji, wydanej jako drugi odcinek bezkompromisowej serii ONE NIGHT STAND (Igloo Records / Collectif Thöz).


Na styku poezji i hałasu

Brzmienie tego trio to zaprzeczenie ugrzecznionego, akademickiego jazzu, który zbyt często próbuje imitować życie zamiast nim pulsować. Tutaj krew krąży od pierwszych sekund. Język dźwiękowy, jaki wypracowali Hermia, Zipper i Alexandre, to hybryda estetyk, w której nie ma miejsca na kalkulację ani na „bezpieczne” rozwiązania.


Sekcja rytmiczna nie zamierza być tłem. Zipper wyciska z basu brud, przester i gęste, niemal industrialne plamy dźwiękowe. Alexandre rozbija rytm na odłamki, popycha trio do przodu, szuka nowych faktur, nowych pęknięć, nowych sposobów na rozszczelnienie formy. To fundament, który bardziej mieli niż prowadzi.


Nad tym kontrolowanym chaosem unosi się wolność free jazzu i intymna, poetycka wrażliwość Hermii. Jego saksofon i flety nie walczą z noise’ową ścianą — one ją przecinają, rozszczepiają, rozświetlają. Przejścia od metalicznych kulminacji do szeptanych fraz nadają tej muzyce filmową dramaturgię, w której napięcie nie wynika z głośności, lecz z decyzji.


Chwila, która wbija w fotel

Jest na tej płycie moment, w którym Hermia przechodzi z rozedrganego, niemal krzyczącego saksofonu do pojedynczego, długiego tonu na flecie. W tle Zipper mieli bas jak turbina, a Alexandre gra na talerzach tak, jakby próbował rozsypać czas na kawałki. I nagle — wszystko się otwiera. Jakby ktoś uchylił drzwi do innego wymiaru. To ta chwila, w której improwizacja przestaje być muzyką, a staje się doświadczeniem fizycznym.


Czysta tożsamość

Tytułowe „Ipseity” — filozoficzna jaźń, samorodna tożsamość — tutaj nabiera bardzo konkretnego znaczenia. Trójka instrumentalistów, rezygnując z kompozytorskich ram, stworzyła jedno, wspólne „ja”. Nie zespół. Organizm.


Ale posłuchajcie: to nie jest płyta do porannej kawy. To raczej muzyka, która wymaga skupienia, ale w zamian daje dostęp do procesu twórczego w stanie surowym, nieprzefiltrowanym. Owszem, jest w niej mrok, ale nie wyreżyserowany, teatralny — raczej prawdziwy, egzystencjalny. Taki, który nie straszy, tylko kusi, by zajrzeć pod powierzchnię.


Dla tych, którzy nie boją się ryzyka

„Common Ipseity” nie jest free jazzem „dla zasady”. To wolność z własną logiką, która odsłania się dopiero wtedy, gdy wejdziesz w ten świat na serio. Jeśli więc w muzyce szukasz komfortu i ładnych rozwiązań — odpuść. Ale jeśli chcesz usłyszeć, jak brzmi spotkanie trzech artystów, którzy nie mają nic do udowodnienia, a wszystko do powiedzenia, to właśnie znalazłeś właściwy adres.


To płyta, która nie prosi o uwagę. Ona ją wymusza.


MUZYCY


Manuel Hermia – saksofony, flety

Belgijski saksofonista, kompozytor i teoretyk, jedna z kluczowych postaci współczesnego europejskiego jazzu. Znany z free‑jazzowego trio z Sylvainem Darrifourcqiem i Valentinem Ceccaldim oraz z autorskiej koncepcji Rajazz, łączącej jazz z modalnością i tradycjami muzyki Wschodu. Jego gra to połączenie liryczności, etnicznej głębi i bezkompromisowej ekspresji.


Théo Zipper – gitara basowa

Francuski basista elektryczny i kompozytor, jedna z centralnych postaci brukselskiego Collectif Thöz. Jego brzmienie wyrasta z rocka, noise’u i muzyki eksperymentalnej — Zipper traktuje bas jak generator tekstur, a nie instrument sekcyjny. Odpowiada za surowy, gęsty, momentami industrialny fundament zespołu.


Diogo Alexandre – perkusja

Portugalski perkusista rezydujący w Brukseli, jedna z najciekawszych nowych twarzy europejskiej sceny improwizowanej. Laureat m.in. wyróżnienia Revelation Musician w Portugalii. Znany z dynamicznej, sonorystycznej gry i umiejętności „popychania” zespołu w nieoczekiwane kierunki — jego perkusja to nie rytm, lecz narracja.


Lubisz Jazzdę? Wspieraj rozwój bloga i pomóż mi docierać do kolejnych genialnych, niszowych wydawnictw. Każdą wirtualną kawę zamieniam na nową dawkę bezkompromisowych recenzji: buycoffee.to/jazzda.net



Komentarze


bottom of page