Jazzpospolita w Kosmopolis
- ROBERT KOZUBAL

- 25 sty
- 4 minut(y) czytania
WYSTĄPIENIE TOWARZYSZA WŁADYSŁAWA GOMUŁKI NA POSIEDZENIU SEJMU W SPRAWIE ALBUMU „KOSMOPOLIS”
Towarzysze! Obywatele! Ludu pracujący miast i wsi! Wysoka Izbo!

Przychodzę dziś do was nie tylko jako pierwszy sekretarz, ale jako zatroskany opiekun duchowego rozwoju naszej socjalistycznej ojczyzny. Sprawa, którą musimy dziś omówić, dotyczy nowej produkcji kolektywu muzycznego Jazzpospolita, zatytułowanej – z pańska nieco, ale treściowo słusznie – „Kosmopolis”.
Nie ulega wiadomość, towarzysze, że w dobie narastającego napięcia międzynarodowego, nasza młodzież potrzebuje drogowskazu. I oto zespół Jazzpospolita daje nam ten drogowskaz. Bo przecież, jak słusznie zauważono, zespół ten ostatecznie porzucił jazzowe konwenanse na rzecz bardziej otwartej formy, co w procesie wychowawczym młodych kadr jest kluczowe! Nie chcemy jazzu, który mąci w głowach, chcemy jazzu, w którym sekcja rytmiczna pracuje z niemal matematyczną precyzją, dając oparcie robotniczej nodze!
(Oklaski na sali)

Spójrzmy na odpoczynek ludu pracującego. Czy robotnik po szychcie, czy inteligent pracujący nad planem pięcioletnim, nie zasługują na chwilę wytchnienia? Zasługują! A „Kosmopolis” to zapewnia. Słuchając tych nagrań, czujemy, że w ich muzyce bije tętno współczesnego miasta, ale jest to miasto nasze, budowane wspólnym wysiłkiem, a nie kapitalistyczna dżungla. To jest muzyka niezwykle spójna, mimo że czerpie z wielu źródeł, tak jak nasz naród czerpie ze zdobyczy rewolucji!
Towarzysze! Muszę tu wspomnieć o sprawach bytowych. Nie jest tajemnicą, że jakość posiłków w naszych stołówkach i wagonach WARS bywa... różna. Ale postawmy sprawę jasno: myśmy to obliczyli i z pełną odpowiedzialnością mówię – przy dźwiękach Jazzpospolitej spożycie kotleta mielonego w skali kraju wzrośnie o 13 przecinek 7 procenta! Bo człowiek nasycony kulturą wysokiej próby lepiej trawi i nabiera smaku nowoczesności! Bo to jest muzyka, która nie jest tłem, ale nowym standardem jakości. Gdy ta melodyjność i przestrzeń wypełnią wagony WARS, podróżny poczuje, że Polska rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej!
(Poruszenie w ławach, Gomułka poprawia okulary i uderza pięścią w pulpit)
Bo Jazzpospolita, towarzysze, to jest nasz polski bastion! Oni stoją w zwartym ordynku i bronią nas przed wrażymi siłami dżezowymi z imperialistycznej Ameryki, przed zdegenerowaną kulturowo papką multikulti z Anglii, czy – co najgorsze – przed pornograficzną muzyką skandynawskich pseudomuzyków, co to tylko hałasują bez ładu i składu! Jazzpospolita mówi tym wybrykom kapitalizmu stanowcze: NIE! Oni stawiają na słowiańską nutę, bliską proletariatowi, na dźwięk, który buduje, a nie niszczy!
Dlatego wzywam! Wzywam was, recenzenci, dziennikarze z kolorowych pism i portali! Zamiast kłócić się o definicje, złączcie się w jednym szeregu! Wykażcie narodowi kunszt wykonawczy tych muzyków! Piszcie o tym, że to humanistyczny wymiar kompozycji, który stawia człowieka w centrum zainteresowania! Niech każdy z was podkreśli, że to zespół, który wypracował własne, rozpoznawalne brzmienie, odporne na wrogie podszepty z Zachodu!
Albowiem spójrzmy na wyboistą drogę, jaką ten zespół przebył. Jazzpospolita od samego początku swojego istnienia – od siedemnastu lat rzetelnego, artystycznego wysiłku – działa na przekór: burżuazyjnym skojarzeniom, przelotnym modom, a nawet własnej nazwie! Dzięki nieustannemu balansowaniu pomiędzy gatunkami, tej grupie udało się stworzyć swoje własne, charakterystyczne brzmienie, bliskie sercu każdego pracownika. Zarzucają im: post, avant, pre, trans, prog, soft, hard? My odpowiadamy: to jest muzyka dla ludu! Wszystkie te etykietki, którymi reakcyjna prasa próbuje opatrzyć twórczość Jazzpo, naprawdę trudno wymienić. Czy da się je spiąć jazzową klamrą? My to spniemy klamrą jedności narodowej!

Kompozycje Jazzpo – pełne harmonii, dynamiki i melodyjności – ewoluują w zależności od potrzeby chwili, tak jak ewoluuje nasza gospodarka! Dzięki tej elastyczności oraz różnorodności brzmienia Jazzpospolita jest gorąco przyjmowana zarówno na scenach klubowych, festiwalach, jak i w filharmoniach oraz domach kultury. Dziewięć albumów, kilkaset koncertów w ramach międzynarodowych tras – tak w największym skrócie można opisać ten meldunek z frontu muzycznego! London Jazz Festival, Copenhagen Jazz Festival, Jazz Comblain, Open’er, Męskie Granie, Jazz Jamboree – wszędzie tam Jazzpospolita dumnie niosła sztandar polskiej kultury!

I na koniec, wskażmy z tej mównicy bohaterów, twórców tego sukcesu, którzy w pocie czoła wypracowali to brzmienie: Towarzysz STEFAN NOWAKOWSKI – trzymający fundamenty na kontrabasie i gitarze basowej! Towarzysz MICHAŁ MILCZAREK – obsługujący gitarę, elektronikę i sample z precyzją godną operatora tokarki! Towarzysz MIŁOSZ OLENIECKI – przy fortepianie i instrumentach klawiszowych! Towarzysz WOJTEK SOBURA – nadający rytm na perkusji!
To jest, towarzysze, dojrzałość i opanowanie, których tak bardzo nam dziś potrzeba. To jest otwarcie na nowe horyzonty, ale przy zachowaniu dyscypliny partyjnej... to znaczy – kompozycyjnej! „Kosmopolis” to nie jest tylko płyta. To jest meldunek z frontu walki o nową kulturę!
Towarzysze! I jeszcze sprawa ostatnia, ale nie najmniej ważna – sprawa aprowizacji naszej propagandowej placówki! Aby mechanizm Jazzdy nie zatarł się w trybach walki o lepsze jutro, wzywam was do czynu społecznego w formie dobrowolnych wpłat pod adresem: buycoffee.to/jazzda.net. Niech ta wirtualna kawa będzie symbolem naszej klasowej jedności i realnym wsparciem dla frontu walki o rzetelną, polską krytykę muzyczną! Bo każda złotówka to cegiełka w gmachu naszej wspólnej, dżezowej przyszłości!
Niech żyje Jazzpospolita! Niech żyje polski jazz socjalistyczny w treści i nowoczesny w formie!
Nota bibliograficzna (Wykorzystane fragmenty recenzji):
W powyższym referacie Towarzysza Wiesława wykorzystano autentyczne sformułowania pochodzące z następujących źródeł:
„Zespołowi udało się wypracować własne, rozpoznawalne brzmienie” – Jazz.pl (Kosmopolis)
„Sekcja rytmiczna pracuje z niemal matematyczną precyzją” – Jazzpress (Obiekt)
„Melodyjność i przestrzeń” – Audio.com.pl (Przypływ)
„Muzyka niezwykle spójna, mimo że czerpie z wielu źródeł” – Jazzpress (Obiekt)
„Kunszt wykonawczy” – Jazz Forum (Jazz.pl)
„Humanistyczny wymiar kompozycji” – Jazzsoul.pl (Humanizm)
„Dojrzałość i opanowanie” – Polityka (Przypływ)
„Otwarcie na nowe horyzonty” – Polskie Radio (Na nowych torach)
„Zespół ostatecznie porzucił jazzowe konwenanse na rzecz bardziej otwartej formy” – Nowamuzyka.pl (Jazzpo!)
„W ich muzyce bije tętno współczesnego miasta” – Jazz.pl (Kosmopolis)





Komentarze