top of page
prelegenci

Słońce, taniec i radosny jazz. Najbardziej słoneczny jazz tego roku roku

Juan Romero, weteran szwedzkiej sceny kulturalnej, debiutuje solowo albumem „Lua Armonia” – i robi to w stylu, który każe zrewidować wszelkie polskie wyobrażenia o tym, czym powinien być jazz. To jest muzyka, która ma słońce we krwi.


ree

W Polsce wciąż panuje przekonanie, że jazz musi być trudny, skomplikowany i najlepiej, żeby był grany z poważną miną. Na szczęście są młodzi artyści, którzy łamią ten stereotyp: Alamadera, Irka Zapolska, Kosmonauci czy Basic Chill. Album „Lua Armonia” w wykonaniu Juan Romeros Manuella Orkester to radosna, gorąca riposta na takie założenia.

To nie jest jazz, który trzeba studiować – to jest jazz, który zaprasza do tańca. To jest sącząca się radość bycia tu i teraz.



Sylwetka Artysty: Juan Romero


Juan Romero, to uznany perkusista mieszkający w Szwecji, który po 30 latach grania i pracy na scenie kulturalnej wydaje swoją pierwszą solową płytę. Jest także dyrygentem, kompozytorem, pedagogiem i niezależnym muzykiem. Jako pedagog często uczestniczy w warsztatach perkusyjnych, a jako lider prowadzi zespoły Yakumbé i Sambomba. Obecnie jest również związany z takimi formacjami jak Fire Orchestra, Syrsan, Cosmic Ear czy El Siri BB y la Perrera.


Swoje pierwsze kroki w muzyce stawiał w Argentynie w wieku 16 lat pod kierunkiem José Piñeiro Tadeou do Santosa, brazylijskiego perkusisty z Bahia. W 1990 roku przeniósł się do Sztokholmu, gdzie kontynuował studia. W 1993 roku założył zespół perkusyjny Yakumbé oraz został członkiem szkoły samby w Rinkeby. Jego ciągłe poszukiwania i edukacja, od założenia kursu perkusyjnego Sambomba w 2001 roku, po studia na Królewskiej Akademii Muzycznej w kierunku muzyki innych kultur, pokazują, skąd czerpie tę niezwykłą, żywiołową energię.


Słońce we krwi i inkluzywność rytmu


Perkusista i kompozytor Juan Romero, choć na co dzień rezyduje w Szwecji, czerpie inspirację z nieskończonego źródła: harmonii jazzu, a także tonów muzyki karaibskiej i południowoamerykańskiej. I to czuć w każdej sekundzie!

„Lua Armonia” to dzieło, które narodziło się z pięknej, rewolucyjnej idei: jak połączyć free improvisation (wolną improwizację) z fixed grooves (stałymi, bujającymi rytmami) w sposób, który stworzy „inclusive musical world” (muzyczny świat otwarty dla każdego).


Kiedy Juan i jego koledzy muzycy zaczęli badać, w jaki sposób swobodna improwizacja może stać się bardziej inkluzywna, pojawiło się wyzwanie: trudność w improwizacji instrumentów melodycznych nad ustalonymi rytmami.


Z tego procesu narodziło się coś nowego. Album tworzy przestrzenie, w których kołyszące się groove’y stają się kamieniem węgielnym swobodnej ekspresji.

To dalekie od jazzu koktajlowego. To muzyka, która niesie ciepło i rytm tradycji ludowych, ale ze swobodą improwizacji.


Jak mówi sam Juan Romero:

„Ważne jest, aby większość, a najlepiej wszyscy w pomieszczeniu, czuli się zaangażowani podczas tworzenia muzyki.”

I ten cel został osiągnięty. Zamiast intelektualnej łamigłówki, dostajemy płytę, na której rytmy zapraszają słuchacza zarówno do zanurzenia się w improwizacji, jak i do tańca – zupełnie jak w tradycyjnej muzyce ludowej, gdzie rytm jest siłą jednoczącą. Nawet najbardziej wirtuozowskie solówki, w tym fenomenalne partie saksofonu w wykonaniu Julii Strzałek – kobiety petardy znanej z Fire! Orchestra, toczą się na tak szczęśliwej, melodyjnej i tanecznej podstawie, że ku zgrozie tubylców gryzipiórków jazzowych z Polandii chce się po prostu podnieść z fotela.


Utwory „La Sabrosura” i „Hos Visnek” zapraszają na parkiet bez żadnych ogródek, nie wstydząc się bujania biodrami, a „El balcon de Ana” wprowadza w totalnie wyluzowany nastrój całej płyty. Słuchając „Lua Armonia”, przenosisz się, słuchaczu, w wąziutkie, kolorowe, słoneczne uliczki Basseterre albo Charlotte Amalie. Choć na płycie nie pada ani jedno słowo, Juan Romero zdaje się namawiać: „Gdzie się tak śpieszysz, człowieku z Europy? Zwolnij, rozejrzyj się, zobacz, jak pięknie jest tu i teraz. Żyj, żyj z całych sił!”

To jest antidotum na jazzową nadętość. To jest żądza życia, uśmiech i słońce prosto z plaży, ujęte w genialne, melodyjne kompozycje, które z powodzeniem mogłyby opowiadać o beztroskim życiu.


Wirtuozi Radości


Romero zaprosił do współpracy czołówkę szwedzkich muzyków, co gwarantuje najwyższy poziom wykonawczy i improwizacyjny:

Moim zdaniem, sam udział Julii Strzałek w nagraniu to gwarancja świetnych zagrywek i dziwacznych artykulacji, co doskonale słychać w utworze „One of Those Days” – jedynym melancholijnym na albumie, który jednak radośnie przyspiesza w połowie.


  • Juan Romero – perkusja (lider)

  • Julia Strzalek (Fire! Orchestra) – saksofon

  • Alex Sethson – fortepian, instrumenty klawiszowe

  • Vilhelm Bromander – bas

  • Pelle Vallgren – perkusja

Obecność tych muzyków (w tym gościnny występ Gorana Kajfesa) sprawia, że płyta jest nie tylko ciepła i taneczna, ale też niewiarygodnie muzykalna. Juan Romeros Manuella Orkester udaje się w ten sposób – i na całym albumie – połączyć tradycję i innowację w sposób, który wydaje się zarówno ponadczasowy, jak i współczesny.


To jest bez wątpienia jeden z najbardziej szczęśliwych albumów jazzowych tego roku. Nieważne, czy nazwiecie to jazzo-polo czy jazzem folkowym – ważne, że to jest czysta "Lua Armonia" (Księżycowa Harmonia) i doskonałe lekarstwo na ponury zimowy polski listopadziec. Nie da się przy tym siedzieć spokojnie.


Wydawca: Supertraditional Data premiery: 5 września 2025


Wesprzyj Jazzdę!


Jeśli, podobnie jak my, cenisz płyty, które w tak poruszający sposób eksplorują intymny świat dźwięków i odwagę artystów, którzy decydują się kroczyć własną, niełatwą drogą – wesprzyj naszą pracę!

Jazzda.net to przestrzeń tworzona z pasją i dla pasji. Jesteśmy niezależni dzięki Wam. Każda symboliczna wpłata na kawę ☕ pozwala nam docierać do tak wybitnych, niezależnych twórców i poświęcać czas na tworzenie tekstów dla Was, wolnych od komercyjnych kompromisów. Pomóż nam utrzymać ten bezkompromisowy kurs w świecie pędu.

👉 Postaw nam kawę, by kolejne recenzje ujrzały światło dzienne: https://buycoffee.to/jazzda.net



Komentarze


bottom of page