top of page

(anty)RECENZJE

JAZZ Z WAMI!
Szukaj
Jak Kocioł Bigosu grał Milesa Autumn Leaves, czyli Jednorożec i elastyczność
W chacie stał legendarny kocioł bigosu – tak wielki, że raz widziano w nim odbicie pełni księżyca. Ale nie rozmiar był najdziwniejszy. Gdy tylko zbliżał się Halny, kocioł zaczynał... grać. I to nie byle co – pierwsze takty zawsze przypominały „Autumn Leaves” – jakby dusza Milesa Davisa zamieszkała między kapustą a dziczyzną.

ROBERT KOZUBAL
12 cze 20254 minut(y) czytania


bottom of page