top of page

(anty)RECENZJE

JAZZ Z WAMI!
Szukaj
Maciek Pysz-Pont De Vie
Leżę na wznak, słucham tej pięknej melodyjnej płyty. Dla mnie to jest właśnie jest w niej najbardziej uderzające: pod tą niespieszną, niemal przezroczystą liryką kryją się wszakoż trzy potężne tąpnięcia biograficzne, które potrzebują wywołania, kontekstu. Kiedy słucha się Pont de Vie, słychać ten rzadki rodzaj porozumienia: nikt tu się nie ściga, nikt nie gra pod publiczkę. To muzyka ludzi, którzy dotarli do punktu, w którym technika staje się przezroczysta, a zostaje sama na

ROBERT KOZUBAL
4 paź5 minut(y) czytania


bottom of page