top of page

(anty)RECENZJE

JAZZ Z WAMI!
Szukaj
Too Long; Didn’t Read, ale posłuchaj nie bądź Ghosted
Było to tak: leżałem sobie w trawie na klifie w Mechelinkach. Moje ciało ogrzewało sierpniowe słońce. Nade mną błękitne tło nieba, po którym posuwały się śnieżnobiałe obłoki – w tym swoim typowym, nienachalnym tempie. Obserwacja chmur daje mi jeszcze więcej radości niż czytanie tatuaży – zdają się żywe, poruszają się jak białe wieloryby po nieboskłonie. Niektóre chce się złapać i schować do kieszeni. Inne szepczą: rzuć to wszystko, chodź z nami.

ROBERT KOZUBAL
4 wrz 20254 minut(y) czytania


bottom of page