top of page

(anty)RECENZJE

JAZZ Z WAMI!
Szukaj
EMIL MISZK MODULAIR MEGALOPOLIS
Co sprawiło, że ta płyta takbardzo mi się podoba? Po pierwsze: przestrzeń. Po drugie: rozmach. Po trzecie i najważniejsze: architektura dźwięku. To, w jaki sposób Miszk tę dźwiękową materię zaprogramował, wymyślił, poprowadził i współtworzył z zespołem, budzi autentyczny podziw. Nie ma tu mowy o chwiejnej konstrukcji z kart, która rozsypie się przy pierwszym mocniejszym podmuchu. To bryła stabilna, a jednocześnie otwarta na bezkres – przypomina strzelistą katedrę gotycką.

ROBERT KOZUBAL
9 paź5 minut(y) czytania


bottom of page