top of page
prelegenci

Tożsamość Bez konfuzji: Confusion Project – IDENTITY


Tradycja i nowoczesność. Historia i przyszłość. Bo Confusion Project to grupa, która zawsze poszukuje i zaskakuje. Dbają o to, aby każda kolejna płyta przynosiła coś zupełnie nowego, świeżego i innego. Zaczęli od trzech albumów bardzo mocno osadzonych w jazzie – z czego dwa, znakomite The Future Starts Now oraz Primal, to moje osobiste ulubione pozycje w polskiej muzyce. Potem przyszedł czas na rejestracje koncertowe (płyty live) oraz ubiegłoroczny eksperyment, w którym po raz pierwszy zagrali w towarzystwie wokalistki – Simony De Rosa. Teraz, w procesie tych ciągłych poszukiwań, nadszedł czas na głęboki ukłon w stronę folkloru.


Płyta zaczyna się ostrym, progresywnie brzmiącym fortepianem, który doskonale wpisuje się w jej koncepcję. Owoż Panowie powiadają: "Tym jesteśmy, to robimy i tak brzmimy" – i jest to świetny stempel. Ten pierwszy, bardzo świeży utwór, sąsiadujący z wybrzmiewającymi po nim Mazurkami, doskonale definiuje brzmieniowo całą koncepcję albumu. IDENTITY to tożsamość. Po 13 latach grania i wydaniu pięciu albumów muzycy powiadają bez napinki: no dobra, oto my.


Kolejne na liście są Mazurki – jest ich pięć i to one tworzą drugą płaszczyznę albumu: tożsamość kulturową. Trójmiejskie prog-jazzowe trio Confusion Project sięga po polski folklor, aby wpleść jego elementy w swoją muzyczną opowieść. Sami muzycy powiadają: to hołd dla piękna rodzimej muzyki ludowej, która od wieków inspiruje klasycznych i jazzowych kompozytorów.


fot. Sisi Cecylia
fot. Sisi Cecylia

Mazurki wyszły gładziutko, bardzo jazzowo, ale nie zostały zamienione w jakiś muzyczny bohomaz czy grymas, gdzie nos ląduje w miejscu oka. Nie, jest wprawdzie nad podziw niegrzecznie, a jednocześnie "po bożemu", gdyż główne temaciki kazżdego z mazurków płyną w niebiosa (albo ku uszom naszym - jak kto woli) spod palców Michała Ciesielskiego jak kryształki Swarovskiego albo cekiny z łowickiej damskiej kamizeli w Boże Ciało.


Zasłuchajcie się na przykład w Mazurku nr 2! Zaczyna się dziwnie, nie wiejsko, elektronicznie, co z zaciekawienia podniosło mi lewą brew, potem jednak wszystko wraca do normy – to stara, dobra szkoła jazzowego obracania w palcach muzycznej architektury polskiego folkloru i to jakiego obracania. jak w kalejdoskopie! Mieliście kiedy kalejdoskop przed okiem? No jest caca, jakby rzekł stary skrzypek Orzelski znad Niemna.


Trzeci Mazurek to już zabawa formą, prawdziwy brylant. Lekki, podążający ku nowoczesnym progresjom na fundamencie tradycji – po prostu master class. I kiedy wkracza gitara, mówię wam, jest tak, jakby otworzył się nieboskłon. Buduje ten utwór na nowo, od początku. Całość działa jak w matrioszce: jeden utwór zawarty w drugim, a oba znakomite.


Czwarty Mazurek wkracza, czając się krokiem gotary basowej. Robi się z nagła tajemniczo i spokojnie, a zespół daje słuchaczowi chwilę oddechu. Nie ma tu mowy o żadnej zapchajdziurze – nostalgia płynie wolną strugą, dopóki na pierwszy plan nie wychodzi fortepian, który w tym utworze dosłownie zapala światło.


Ostatni, piąty Mazurek wchodzi mocno z kopniaka – niczym zły chłopak na wiejską dyskotekę uzbrojony w sztachetę z pobliskiego płotu. I tutaj – jak dla mnie – mamy popis perkusji, która tworzy kapitalny, przytupny drugi plan. A że Confusion Project uwielbia zmiany i wspomniane matrioszki, tym razem po perkusji na pierwszy plan wkracza gitara basowa. Musicie usłyszeć, co ma do powiedzenia! Szacun.


Dwa ostatnie utwory na płycie (Simplicity oraz What Now?) to już jednak skok w czysty jazz. Zapewne po to, aby nikt nie miał wątpliwości, że grupa nie wybiera się teraz na zawsze w rejony wyłącznie folkowe.


IDENTITY to album o muzycznej tożsamości rozpisanej na dwóch płaszczyznach. Choć nowoczesny, nie podąża ślepo za modą i trendami – skupia się na szczerości przekazu, dojrzałości i niuansie, zarówno w warstwie muzycznej, jak i produkcyjnej.

Posłuchajcie tej płyty. Na przykład tu, ale pamiętajcie :


KUPUJCIE PŁYTY - NIE ZOSTAWIAJCIE ARTYSTÓW NA PASTWĘ STRIMINGÓW



Skład zespołu:

  • Michał Ciesielski – fortepian (autor wszystkich kompozycji)

  • Piotr Gierszewski – gitara basowa

  • Adam Golicki – perkusja

Wykonanie techniczne: Płyta została nagrana w znakomitym studiu Monochrom.

Za realizację nagrań, miks i mastering odpowiada Ignacy Gruszecki. Album będzie również dostępny na wybranych platformach streamingowych w technologii Dolby Atmos (miks i mastering w tej technologii wykonał Robert Szydło).


Jak by tu się odwdzięczyć za tak fajny tekst o tak dobrej płycie? Jest wyjście. Postaw symbolicznie kawę. Dwa kliki i już. Dziękuję!


Komentarze


bottom of page